Miasto bez biletów, kasowników i kanarów :-D

Tu piszemy o różnych ciekawostkach z poszczególnych zakładów komunikacji tramwajowej.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
martin
Posty: 69
Rejestracja: 19 paź 2011, 21:39
Lokalizacja: Lüdenscheid

Miasto bez biletów, kasowników i kanarów :-D

#1 Post autor: martin » 24 cze 2012, 18:56

Czy w Warszawie komunikacja miejska może być darmowa? Na Ursynowie zastanowią się, jaka jest na to szansa
Zorganizowanie wielkiej debaty nad opłatami za komunikację miejską zaproponował ursynowski radny Wojciech Zabłocki (PiS). Jako przykład podaje estoński Tallin, w którym w lutym władze miasta zupełnie zrezygnowały z biletów.

Jak zauważa radny, w Warszawie wpływy z biletów komunikacji miejskiej wystarczają na sfinansowanie zaledwie ok. 30 – 40 proc. kosztów komunikacji. Pozostałe pokrywane są z kasy miejskiej.

– Do tego dochodzą ogromne koszty obsługi infrastruktury – tłumaczy radny Zabłocki. – Sam wydruk i przechowywanie ponad 80 mln sztuk biletów i 500 tys. kart zbliżeniowych kosztuje podatników ponad 14 mln złotych rocznie. Do tego dochodzą m.in. koszty zakupu i utrzymania kasowników oraz automatów wydających bilety wraz z kosztem oprogramowania, pensje dla urzędników i kontrolerów, utrzymanie licznych oddziałów administracji, oraz wiele innych wydatków.

Podatnicy za darmo

Istnieje jeszcze inna możliwość: darmowa komunikacja tylko dla pasażerów płacących w Warszawie podatki. Zachęciłoby to tych, którzy korzystają ze stołecznej infrastruktury, a płacą podatki w Ciechanowie czy Lublinie. Mówi się o kilkuset tysiącach takich osób.

Ratusz szacuje, że średnio jeden podatnik wpłaca do kasy ratusza 3,5 tys. zł rocznie. Tymczasem – jeśli korzysta z biletów 30-dniowych na jedną strefę – przez 12 miesięcy płaci 1,1 tys. zł.

Podobne rozwiązanie wprowadziły niedawno Ząbki. Ci, którzy są zameldowani w tym mieście albo rozliczyli podatek dochodowy w tamtejszym urzędzie skarbowym, mogą wyrobić sobie specjalną kartę z napisem „Jestem z Ząbek". Upoważnia ona do bezpłatnego korzystania z tzw. darmobusu, czyli lokalnej linii autobusowej. Niezameldowani oraz niepłacący podatków za przejazd muszą zapłacić 3 zł lub 1,50 zł (bilet ulgowy).

Pomysł debaty spodobał się władzom dzielnicy. – Na pewno zrobimy taką debatę, to bardzo ciekawy pomysł – mówi burmistrz Ursynowa Piotr Guział. – Warto też pomyśleć o przyłączeniu miejscowości podwarszawskich, których mieszkańcy korzystają z komunikacji, ale płacą podatki gdzie indziej.

Kasowanie autobusów

Sceptycznie na pomysł patrzą władze miasta. Tłumaczą, że zmniejszenie wpływów do budżetu musiałoby się odbić na jakości komunikacji w mieście.

– Wymieniamy tabor, rozbudowujemy metro, wprowadzamy nowe połączenia – wylicza rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk. – Teoretycznie zniesienie opłat za komunikację jest możliwe, ale wówczas musielibyśmy zrezygnować z unowocześniania komunikacji i być może skasować część połączeń. Mogłoby się więc okazać, że z dobrze rozwiniętej sieci komunikacyjnej musielibyśmy się cofnąć do lat 60. minionego wieku.
Źródło
Pozdrawiam :-)

NIE POZWOLMY LIKWIDOWAC LINII TRAMWAJOWYCH!!!
http://www.youtube.com/watch?v=GM6XVvV4CuI

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości