Katastrofa kolejowa koło Zawiercia 03.03.2012

Dyskusje na tematy odbiegające mniej lub bardziej od tematyki forum.
Wiadomość
Autor
hanys76
Posty: 8912
Rejestracja: 12 lis 2006, 16:03
Lokalizacja: Górny Śląsk

Katastrofa kolejowa koło Zawiercia 03.03.2012

#1 Post autor: hanys76 » 04 mar 2012, 12:33

W sobotę około godz. 21 w Chałupkach koło Zawiercia w woj. śląskim zderzyły się dwa pociągi relacji: Warszawa-Kraków i Przemyśl-Warszawa. Jeden dosłownie wjechał na drugi. Piętnaście osób nie żyje, 57 osób trafiło do szpitali - to oficjalny, choć nie ostateczny bilans.
Na miejsce przyjechał prezydent oraz premier.



relacja na żywo

Awatar użytkownika
luki
Posty: 5407
Rejestracja: 11 lis 2006, 13:29
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

#2 Post autor: luki » 04 mar 2012, 14:44

Jakim cudem na jednym torze znalazły się dwa pociągi ?
Gdybym miał gdybać, to podejrzewam, że któryś z dyżurnych ruchu mógł wysłać pociąg na SZ lub rozkaz pisemny ignorując blokadę liniową i nie upewniony czy szlak jest wolny.
Dość tragiczna w skutkach pomyła, bo przecież w przypadku prowadzenia ruchu po jednym torze obowiązuje chyba zapowiadanie telefoniczne ? wiec dyżurni powinni się powiadamiać o wypuszczeniu i przyjęciu pociągu.
Względnie maszynista pociągu jadącego właściwym torem mógł pominąć sygnał S1 "Stój", ale wobec tego także zaskakuje brak reakcji dyżurnego (np. radiostop )
Oby śledztwo wyśniło tą katastrofę i pociągnęło winnych do odpowiedzialności.
Legenda:
R - obsada z rozkładu
D - domyślam się, obsada typowana analogicznie
K - obsada z kamerki

hanys76
Posty: 8912
Rejestracja: 12 lis 2006, 16:03
Lokalizacja: Górny Śląsk

#3 Post autor: hanys76 » 04 mar 2012, 15:09

Były informacje że maszyniści zyją, obecnie nie jest to takie pewne. Na obecną chwilę prokuratura nie potwierdza tych informacji. Wielki szacunek dla służb które cały czas pracują przy tej katastrofie, spisali się na medal. Ta sytuacja pokazała że koordynacja służb, na Śląsku jest wzorowa.

Na forum kolejowym napisano
Szlak pomiędzy dwoma posterunkami zapowiadawczymi Kozłowem, a Starzynami ma ok 32 km, podzielony jest na dwa odstępy, mniej więcej w połowie tego szlaku znajduje się nowo otwarty prowizoryczny posterunek miejscowy Sprowa, który jest zdalnie sterowany z posterunku Kozłów (mieści się w prowizorycznym zbudowanym kontenerze) Zajął on miejsce położonego nieopodal zlikwidowanego posterunku odstępowego Węgrzynów. Jaka była sytuacja na tym szlaku wczoraj? Ano była taka, że od Kozłowa do Sprowy (rośnie kilometraż - tor prawy jest torem nr. 1, tor lewy torem nr.2 ) tor nr. 1 był zamknięty z powodu wymiany sieci trakcyjnej na tym odstępie. Pociągi jadące z Krakowa do Warszawy jechały torem lewym nr. 2 z prędkością 100 km/h, gdyż PKP PLK obniżyła na tym odstępie prędkość o 20 km/h z powodu sąsiedztwa prowadzonych robót. W Sprowie pociągi jadące od Krakowa wjeżdżały na rozjazd, a następnie na tor "właściwy" nr. 1 i dalej kontynuowały jazdę do Starzyn. Rozjazdy w Sprowie pozwalają na jazdę z prędkością 100 km/h i nie trzeba zwalniać do 40 km/h, lub 60 km/h. W tym czasie ruch pociągów jadących do Krakowa (od Starzyn do Kozłowa) odbywał się po torze "właściwym" nr.2, i pociągi, które dojeżdżały do Sprowy po torze nr. 2 zatrzymywały się przed semaforem odstępowym i przepuszczały pociągi z naprzeciwka, lub jechały dalej, a z naprzeciwka oczekiwały na nie pociągi w Kozłowie. Wypadek wydarzył się vis a vis sztucznego jeziora które znajduje się nieopodal torów. Pociąg 31101 jechał od Kozłowa torem niewłaściwym nr. 2 z prędkością 100 km/h, w Sprowie wjechał na tor "właściwy" nr. 1 pokonał za rozjazdami kilkaset metrów prostego odcinka (domniemam że w tym czasie zaczął się rozpędzać do prędkości 120 km/h) po kilkuset metrach 31101 wjechał na łuk w lewo i wyszedł na prostą prowadzącą w stronę byłej stacji Szczekociny. Po wyjeździe na tą prosta maszynista i pomocnik z 31101 musieli zobaczyć już światła 13126. Jestem skłonny uwierzyć, że maszyniści z 31101 na pewno nie od razu zaczęli hamować, ponieważ wiedząc, ze szlak jest remontowany mogli przyjąć fałszywą tezę , że po torze nr. 2 może poruszać się jakiś pociąg np. roboczy o którym nie zostali zawiadomieni, co często się zdarza na sieci PKP. (Jak wiemy pociągi jadące w nocy po torach zamkniętych powinny stosować osygnalizowanie w postaci świateł koloru białego zarówno z przodu jak i z tyłu), lub myśleli, że z naprzeciwka jedzie pociąg po torze "właściwym" nr.2 - skłaniam się bardziej ku tej tezie. W nocy w szczególności w dalszej odległości ciężko jest stwierdzić po którym torze jedzie pociąg, którego będziemy za parę chwil mijać. W tym czasie z naprzeciwka jechał maszynista pociągu 13126, jadąc od Szczekocin w kierunku Sprowy minął wiadukt drogowy, a później wyjechał na prostą (dookoła pola, żadnych lasów itp.) gdzie widoczność, jest bardzo dobra. Nie chcę bawić się w fałszywego proroka, ale na pewno on jako pierwszy zorientował się, że jedzie na zderzenie. Nie zgadzam się z opinią Dyżurnej, która napisała, że 13126 powinien otrzymać rozkaz pisemny "N" na wyjazd w kierunku Sprowy. Tak było dawniej do czasu zakończenia remontu na tym odcinku, kiedy była blokada liniowa jednokierunkowa, posterunek Węgrzynów nie miał semafora odstępowego po torze lewym, przejazd przez ten posterunek odbywał się na sygnał ręczny " do mnie " itp. Wtedy wyjeżdżając ze Starzyn na tor lewy otrzymywało się rozkaz "N" z informacją, że jest prowadzony ruch jednotorowy dwukierunkowy. Zazwyczaj semafor wyjazdowy na Starzynach nie mógł podać sygnału na tor lewy ze wskaźnikiem "W 24", więc dodatkowo przyjmowało się rozkaz na przejechanie obok semafora wskazującego sygnał "stój" . Przed remontem sygnału zastępczego na Starzynach na tor szlakowy lewy ze wskaźnikiem "W 24" nigdy nie widziałem. Po remoncie nastąpiła zmiana prowadzenia ruchu na tym szlaku. Na całej jego długości została uruchomiona blokada liniowa dwukierunkowa, wymienione zostały rozjazdy jak i semafory na Starzynach, więc po zmianie blokady, wyjazd ze Starzyn w kierunku Kozłowa na tor lewy po wyświetleniu się sygnału zezwalającego, lub sygnału zastępczego ze wskaźnikiem "W24" odbywał się bez konieczności przyjęcia rozkazu pisemnego "N". Przypominam Pani dyżurnej, że rozkaz "N", lub "N rob" jest w tym przypadku tylko informacją, że wyjeżdżamy na tor lewy bez dwukierunkowej blokady liniowej. Natomiast zezwoleniem w tym przypadku będzie tylko przejechanie semafora wskazującego sygnał "stój" gdy nie można na nim wyświetlić sygnału na tor lewy, lub wskaźnika "W24" Gdy jest blokada dwukierunkowa wystarczy sygnał zezwalający ze wskaźnikiem "W24" , lub "Sz" z "W24" Fakt faktem sygnał bez wskaźnika "W24" nigdy nie może się wyświetlić , ale to tylko teoria. Maszynista zmienia w tym przypadku osygnalizowanie i tak dalej... Dla mnie sytuacja jest w pewnej części jasna: Na pewno wykluczam winę maszynistów. Odległość zarówno od Sprowy, jak i Starzyn do miejsca wypadku jest znaczna. Gdbyby wydarzyło się tak, że któryś pociąg przejechałby sygnał "stój" i jechał na spotkanie z drugim pociągiem dyżurny zatrzymałby go wszystkimi dostępnymi sposobami np. stosując system Radio - Stop. Nawet gdyby jeden z nich miał uszkodzony radiotelefon, to zatrzymano by pociąg jadący z naprzeciwka.Moim zdaniem urządzenia blokady mogły puścić pociąg na Starzynach, ponieważ w tym czasie 31101 nie minął jeszcze Sprowy, tylko był na odstępie pomiędzy Kozłowem, a Sprową. Nawet gdyby dyżurny w Kozłowie jak i na Starzynach miał zamierzoną potrzebę wyprawienia pociągu 13126 na tor szlakowy lewy ze Starzyn, to ja się pytam jak te pociągi mogłyby się minąć, nawet gdyby 31101 zatrzymał się na Sprowie przed semaforem i oczekiwał na 13126? Odpowiedź jest tylko jedna, mogłyby się minąć tylko "w angielskim stylu" na odstępie pomiędzy Sprową a Starzynami, gdyż pomiędzy Kozłowem a Sprową jest tylko jeden czynny tor. Mijanie w "angielskim stylu" zdarza się czasami na kolei, ale w tym przypadku po co dyżurni mieliby coś takiego robić? Nie chce na nikogo wydawać wyroków, wnioski każdy z nas może sobie wyciągnąć sam, zresztą wtajemniczeni w temacie mogliby sypać jak z rękawa różnymi patologiami w związku ze sposobami prowadzenia ruchu na liniach kolejowych. Ale napisze jedno i biorę całą świadomość za swoje słowa. Pośrednią winą tej katastrofy jest chaos rozkładowy, organizacyjny,i techniczny jaki wprowadza się podczas zamknięć związanych z remontami. Czasami odnoszę wrażenie, że nikt nad tym wszystkim nie panuje. Liczę na to, że ktoś wreszcie coś zrobi z tym chaosem jaki sami sobie kolejarze wprowadzili.
zródło

Awatar użytkownika
KZKGaPowicz
Posty: 5835
Rejestracja: 08 mar 2008, 21:27
Lokalizacja: Ruda Śląska

#4 Post autor: KZKGaPowicz » 05 mar 2012, 19:41

Rodzinom tragicznie Zmarłych w tej strasznej katastrofie składam najszczersze wyrazy współczucia, a rannym pasażerom życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
[scroll]Tramwaj = czyste powietrze nad miastem i więcej przewiezionych pasażerów niż autobusem!!![/scroll]

Awatar użytkownika
#530+540
Posty: 1152
Rejestracja: 10 kwie 2019, 12:57
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Katastrofa kolejowa koło Zawiercia 03.03.2012

#5 Post autor: #530+540 » 03 mar 2020, 07:25

Dzisiaj 8 rocznica...
Poniżej przebieg katastrofy.
20:49 - Dyżurna ze Sprowy utwierdza wjazd składu TLK na tor właściwy.
20:52 - na stacji Stażyny skład IR otrzymuje sygnał zastępczy stój. W takim przypadku skład po odczekaniu 2 minut mógłby rozpocząć jazdę z prędkością 40 km/h. Tak też zrobił.
20:55 Dyżurna zdziwiona tym, że IR nie pojawił się jeszcze pod sprową, wychodzi zobaczyć czy on jedzie. Po niezauważone pociągu kontaktuje się z dyżurnym ze Stażyn. Mówi: - Był już u ciebie ten pociąg?
-Tak był.
-To trochę dziwne bo u mnie go nie ma.
- Poczekaj.
-OK.
20:56 Dyżurny z posterunku Psary łączy się ze Sprową. Powiedział dwa zadnia, które zmieniły wszystko: -Ty wiesz co się stało? Ten idiota źle przełożył rozjazdy i puścił pociąg na pociąg.
20:57 Dochodzi do zderzenia. Podczas uderzenia TLK jechał z prędkością 98 km/h a IR 40 km/h. Ginie 16 osób, 57 odnosi rany... współczuję rodziną ofiar katastrofy...
Ostatnio zmieniony 03 mar 2020, 07:25 przez #530+540, łącznie zmieniany 1 raz.
Linia 27: Sosnowiec Karzimierz Górniczy-Porąbka-Klimontów-Dańdówka-Dębowa Góra-Śródmieście-Sielec-Pogoń-Małobądz-Będzin Osiedle Zamkowe. Pozdrawiam, Marek ;)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość